W końcu tak zagospodarowałam czas, że starcza go w zupełności na lepienie i w taki sposób mam przygotowany materiał na co najmniej 3 posty co uważam jest dużym sukcesem ;D
Siedziałam, siedziałam nie wiedziałam co zrobić i stwierdziłam, że pora użyć foremki którą niegdyś zakupiłam i do tej pory nie wykorzystałam ani razu! Tak się rozkręciłam, że ulepiłam 30 babeczek co daje 15 par kolczyków >.< ale przyznaje, że było to wyjątkowo przyjemnie ;3 Sfotografowałam kilka poszczególnych etapów robienia tych właśnie kolczyków, żeby było ciut ciekawiej ;p
z tych pastelowych kawałków modeliny powstały później polewy c;
i seria babeczek przed upieczeniem - tak mnie urzekły, że zrobiłam im baaardzo dużo zdjęć ;D
a tu już po upieczeniu i lakierowaniu
miłej niedzieli kochani! ;)
















Super a polewy wręcz lukrowe:-)
OdpowiedzUsuńPięknie Ci wyszły te babeczki! :)
OdpowiedzUsuńLiquid z modelina jako polewa? Zaskakujace jest dla mnie ze zrobilas je w woreczkach strunowych. Niesamowite kolory :)
OdpowiedzUsuń